Sieć komórkowa, w której bez TOR-a nie połączysz się z internetem


Sieć komórkowa, w której bez TOR-a nie połączysz się z internetem

Brytyjska organizacja non-profit Brass Horn Communications rozpoczęła testy wirtualnej sieci komórkowej, która będzie blokowała cały niezaszyfrowany przez TOR ruch sieciowy. Celem, jaki sobie postawił operator, jest dbanie o prywatność i anonimowość swoich użytkowników.

Korzystanie z sieci TOR na smartfonie jest w dzisiejszych czasach dość popularne i na ogół nie sprawia nikomu żadnych problemów. Podobnie zresztą wygląda to na komputerach, gdzie po zainstalowaniu Tor Browsera można anonimowo przeglądać strony internetowe. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy chcemy skorzystać z innej aplikacji, zarówno na komputerze, jak i na smartfonie (z zainstalowanym Orbotem). Dotyczy to przede wszystkim starszych wersji Androida.

Jak słusznie zauważył Nathan Freitas z grupy The Guardian Project, która wydała Orbota, w nowszych wersjach mobilnego systemu Google’a można ustawić, że ruch sieciowy będzie aktywny, jeśli dostępny będzie konkretny VPN. Przykłady ograniczeń? Jakkolwiek po zmianie proxy można korzystać z aplikacji Twittera, tak inne aplikacje, które nie zostały w tę funkcję wyposażone, będą pozostawały niezabezpieczone.

Mając na uwadze ten problem, Brass Horn Communications postanowił rozpocząć testy karty SIM (jedynie do łączenia się z internetem), która blokuje cały niezaszyfrowany ruch danych. Tu chodzi o pokazanie środkowego palca mobilnemu filtrowaniu (treści – red.), masowemu nadzorowi – powiedział cytowany przez serwis MotherBoard założyciel Brass Horn Communications, Gareth Llewelyn.

Jak to będzie działać

Aby korzystać z karty SIM, każdy użytkownik nadal będzie musiał mieć zainstalowaną aplikację Orbot. Podczas pierwszego uruchomienia trzeba będzie odpowiednio skonfigurować usługę, jednak potem – jak zapewnia operator – nikt nie znajdzie się w sytuacji, w której chociażby przypadkowo mógłby połączyć się z internetem bez ochrony prywatności, jaką zapewnia TOR.

Brass Horn Communications już wcześniej oferował swoim klientom usługę przesyłu danych tylko przez TOR, ale na poziomie ISPGłównym założeniem, jakie wówczas przyświecało Llewelynowi, było uniemożliwienie jego firmie gromadzenia logów stron internetowych przeglądanych przez abonentów. W dużej mierze była to odpowiedź na uchwalone w Wielkiej Brytanii w 2016 roku kontrowersyjne przepisy ustawy The Investigatory Powers Act, która nakazuje dostawcom usług internetowych przechowywanie przez 12 miesięcy informacji o aktywności swoich klientów w internecie.

Według Freitasa pomysł karty SIM, która będzie działać tylko w obrębie sieci TOR to świetny pomysł. Jeśli Facebook może sprzedawać karty SIM, które łączą się tylko z zatwierdzonymi przez niego stronami internetowymi, to dlaczego nie można mieć alternatywy, która jest zorientowana na ochronę naszej prywatności i korzysta tylko z sieci TOR? – zastanawia się jeden z wydawców Orbota.

Jak zauważa, z czysto technicznego punktu widzenia takie podejście jest jak najbardziej właściwe. Zamiast zapewnić, że całość ruchu będzie tunelowana przez TOR, twórcy skupili się na tym, aby uniemożliwić jakąkolwiek komunikację, która nie jest szyfrowana. Ma to być korzyścią przemawiającą za brytyjską siecią.

Pomysł ciekawy, ale niepozbawiony wyzwań

Zapytany przez serwis Gizmodo rzecznik prasowy Tor Project poinformował, że jego organizacja nie była zaangażowana w ten pomysł. Dodał, że ochrona danych mobilnych może być trudna do zrealizowania. To wygląda na ciekawe i kreatywne podejście do tego (problemu ochrony danych – red.), ale nadal wymaga od Ciebie dużego zaufania względem operatora komórkowego – skomentował. Zaznaczył przy tym, że to po stronie usługodawcy stoi zapewnienie, że w przyszłości nie dojdzie do przecieków, które mogłyby narazić użytkowników na kłopoty.

Projekt znajduje się obecnie w fazie beta. Osoby zainteresowane przetestowaniem sieci mogą znaleźć wszystkie informacje o tym, jak uzyskać kartę SIM, bezpośrednio na stronie operatora

Brass Horn Communications spodziewa się, że usługa będzie ogólnodostępna dla każdego w Wielkiej Brytanii w przyszłym roku. Należy jednak mieć na uwadze fakt, że pomimo intrygującego pomysłu usługa nie została jeszcze dobrze przetestowana, dlatego upłynie trochę czasu, zanim zyska szersze uznanie i będzie można polecić każdemu.



Source link

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *